W biznesie trzeba mieć dużo pokory
 

Z Martą Półtorak, prezesem Marma Polskie Folie w Rzeszowie, rozmawia Jaromir Kwiatkowski

 

Marta Półtorak – prezes zarządu firmy Marma Polskie Folie, właścicielka Millenium Hall w Rzeszowie.

Zacznijmy od sprawy, która odbiła się w Rzeszowie szerokim echem. W lutym spółka Develop Investment, której jest Pani prezesem, kupiła za 223 mln zł brutto Millenium Hall. To miała być sztandarowa inwestycja dla Rzeszowa, ale ostatnio straszyła nie dokończonym, gigantycznym obiektem. Czy, przystępując do licytacji, nie miała Pani obaw, znając skomplikowane dzieje tej inwestycji?

 

Oczywiście, że tak. Do każdego poważnego wydarzenia biznesowego podchodzi się zawsze z obawami. Tutaj w szczególności, bo – jak Pan wspomniał – ta inwestycja ma pewną historię. Ten piękny obiekt miał powstać już dość dawno temu. Były jednak pewne przeszkody, które spowodowały, że inwestycja nie została zrealizowana przez dotychczasowych inwestorów. Obecnie Millenium Hall ma nowego inwestora, rozpoczęliśmy prace inwentaryzacyjne, porządkowe i budowa ruszyła na nowo.

Co było źródłem Pani większej satysfakcji: przelicytowanie Bogdana Pawłowskiego, czy to, że nie włączył się Ryszard Podkulski?

Pan Ryszard ma drugą inwestycję – City Center w miejscu dawnego hotelu Rzeszów - i sądzę, że dlatego Millenium Hall nie jest mu obojętne. Natomiast czy przelicytowanie pana Pawłowskiego było wyzwaniem? Nie. Oceniałam to raczej w tych kategoriach, że pan Bogdan, jako dotychczasowy inwestor, będzie przejęty tym, co się stanie z tą inwestycją dalej. Po zakończonej licytacji podaliśmy sobie ręce.

 Bogdan Pawłowski nie wydawał się szczególnie zmartwiony tym, że przegrał. Mało tego, zaproponował Pani pomoc, jeżeli takowa będzie potrzebna…

 Nie ukrywam, że jeżeli chodzi o to, co było w Millenium Hall wcześniej, taka pomoc będzie nieodzowna. Dlatego deklaracja pana Pawłowskiego, że w każdej chwili będę się mogła do niego zwrócić i otrzymać wszelkie potrzebne informacje, jest bardzo ważna i świadczy o normalnym podejściu biznesowym pana Pawłowskiego. Oczywiście, w jakiś sposób współzawodniczymy z sobą, ale w biznesie trzeba mieć dużo pokory, dużo szacunku do innych. Ja mam szacunek do ludzi, którzy cokolwiek w życiu robią, w związku z czym było mi bardzo miło, że również tak samo zachował się pan Bogdan Pawłowski.

Czy inwestycja Ryszarda Podkulskiego budzi Pani obawy? Bo być może będzie to konkurencja dla Millenium Hall.

Jeżeli konkurencja jest mądra i zdrowa, to jest wskazana. Gdyby nie było konkurencji, to nie chciałoby się nam pracować tak dobrze i tak dużo. Oczywiście, nie mogę powiedzieć, że pan Podkulski to nie jest konkurencja. Niemniej jednak wierzę, że Millenium Hall będzie kluczową inwestycją w Rzeszowie. Ma powstać niedługo, bo w końcówce roku 2011. Tak zapowiadałam i tu się nic nie zmienia. Inwestycja jest bardzo zaawansowana i powstaje w oparciu o zespół, który będzie szukał wykonawców. Myślę, że dobrze by było, żeby firmy rzeszowskie skorzystały z okazji i włączyły się w budowę.

(...)

 

Więcej w VIP Biznes&Styl, wydanie maj-czerwiec 2010

 

 

Galeria zdjęć