Jesteś w: vip.pl Portrety
Koleżanka powiedziała jej wprost: „Aniu, ty się nie nadajesz na prezesa, zwłaszcza w takiej branży jak budowlana, bo nie pijesz, nie klniesz, więc jak ty chcesz znaleźć wspólny język z budowlańcami?!” Anna Ochalik – Pęcak opowiada tę anegdotę z rozbawieniem. W przyszłym roku minie trzydzieści lat odkąd jest prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej „Geodeci”.   Tekst Anna Koniecka Fotografie Tadeusz Poźniak     Swoisty rekord – z tym się akurat zgadza.  Sukces?  - to zależy, co kto pod tym... czytaj więcej

PORTRET RODZINNY Niewielu może wykonywać pracę, która jest zarazem ich pasją, z której mogą czerpać zyski i satysfakcję, a jednocześnie którą wykonują razem. Rodzinie spod Strzyżowa to się udało   Jeździectwo to sport rodzinny. Jest w Polsce kilka rodzinnych „klanów”. Wśród nich Uchwatowie z Glinika Zaborowskiego k. Strzyżowa. - Do jeździectwa są potrzebne trzy pokolenia – uważa ojciec rodziny, Włodzimierz. - Dziadek zaczyna jeździć konno, bo mu się to podoba, albo przekazali mu w genach. Później okazuje się, że nie... czytaj więcej

  W sporym procencie, to co wyszło spod mojego pióra, nie było spartaczone. Nie starczyło talentu, żeby było lepsze.   Dziwny ten Sanok, prowincjonalny, ale z zamkiem królewskim, zaściankowy, a naznaczony Zdzisławem Beksińskim i Januszem Szuberem. – Horyzont mojego świata wyznaczają Góry Słonne – mówi Szuber. Horyzonty jego poezji zarysował Zbigniew Herbert, a napisał soczyście i obrazowo: (…) „ Tom ten ( „ Gorzkie prowincje”) czytany nocą po prostu mnie zachwycił. W czasie lektury Pana wierszy kość ma ogonowa... czytaj więcej

Przepłynięcie kajakiem najpotężniejszej rzeki globu zostało zaliczone - obok zdobycia Mount Everestu i lądowania na Księżycu - do największych osiągnięć XX wieku. Człowiek, który tego dokonał, pochodzi ze Słociny   Piotr Chmieliński: z kanionu Colca przez Amazonkę w ruiny World Trade Center: - Nie rezygnujcie ze swoich marzeń, dążcie do ich realizacji  i wierzcie, że wszystko jest możliwe – to rada, jaką ma podróżnik Piotr Chmieliński, pochodzący ze Słociny (dziś to już dzielnica Rzeszowa) dla wszystkich, którzy marzą o dokonywaniu wielkich odkryć,... czytaj więcej

Ona; niewysoka brunetka, niepospolicie spokojna, paryżanka, absolwentka Sorbony bez cienia akcentu mówiąca po polsku. On jak na prawosławnego księdza przystało z solidną brodą, z więcej niż dużym poczuciem humoru i inteligencją, potomek Łemków z serca Łemkowszczyzny – Bartnego koło Gorlic. Spotkali się w Akademii Teologii Prawosławnej im. św. Sergiusza w Paryżu, pobrali w paryskiej cerkwi, zamieszkali w Morochowie, na wzgórzu, przy cerkwi, ledwie piętnaście kilometrów za Sanokiem. Tekst Aneta Gieroń Fotografie Tadeusz Poźniak  Séverine... czytaj więcej

Maratończyk Japoński pisarz i maratończyk, Haruki Murakami napisał książkę pod banalnym zdawać się może tytułem „ O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”. A zacząć trzeba od tego, że człowiek biegnąc, myśli. Im więcej biega, tym czasu na przemyślenia mu przybywa. Gdy Piotr Latawiec, ortopeda, były dyrektor Podkarpackiej Kasy Chorych pierwszy raz pomyślał o przebiegnięciu maratonu, to jakby myślał o locie na Księżyc. Gdy planował studia na amerykańskim Uniwersytecie Harvarda, to jakby marzył o locie na Marsa. I… czasem Kosmos jest bliżej, niż sądzimy. Dyplom... czytaj więcej

Jest koniec lat 90., do obcego Rzeszowa przyjeżdża młoda dziewczyna z Warszawy. Dziewczyna jest w ciąży, na Uniwersytecie Warszawskim kończy polonistykę, w Rzeszowie nie zna nikogo. Cisza sprzyja marzeniom… - I marzę, że będę robić świetne spektakle, że będę wyjeżdżać z moim teatrem za granicę i że będziemy znani w Polsce i na świecie – opowiada Aneta Adamska, twórczyni teatru „Przedmieście”.        Wymarzyła więcej, niż marzyła. I jak na dziewczynę z „przedmieścia” przystało po 10 latach istnienia teatru... czytaj więcej

Na Podkarpaciu zostawiamy serce To był niesamowity zbieg okoliczności: dwójka fizyków zetknęła się na Rusinowej Polanie w Tatrach. Natychmiast znaleźli wspólny język. A fizyka pozostała ich wspólną pasją na całe życie. W 1998 r. przyjechali z Poznania do Rzeszowa, w którym miał powstać uniwersytet. Prof. Tadeusz Lulek był jego pierwszym rektorem. Miał niezawodne oparcie w żonie, prof. Barbarze Lulek. Po 12 latach żegnają się z Rzeszowem. Choć – jak zapewniają – nie do końca… Tekst Jaromir Kwiatkowski Fotografie Tadeusz Poźniak... czytaj więcej

    Życie jest jak taniec   W rzeczach wielkich wystarczy chociażby chcieć, w małych potrzeba wielkich starań. Tak rozumiana stara łacińska maksyma in agnis et voluisse sat est, pasuje jako tło do portretu sędziego Artura Lipińskiego. Jednego z najbardziej medialnych sędziów w Polsce, i to w tym dobrym znaczeniu. Orzeka od 16 lat, przez ostatnią dekadę - w Sądzie Okręgowym w Krośnie,  gdzie jest też rzecznikiem prasowym. W tej roli zdecydowanie odbiega od  sztampy, że rzecznik, wszystko jedno czyj, chętniej blokuje niż ułatwia dostęp do... czytaj więcej

Marta i Wacław Wierzbieńcowie Historia muzyki i muzyka historii On zapragnął ją poznać, gdy na jej półce w pokoju asystenckim zobaczył taśmy do intensywnej nauki niemieckiego dla zaawansowanych. Ona do dziś pamięta, jak on wykupił na targu wszystkie konwalie – jej ulubione kwiaty – i położył pod jej drzwiami. Ona to prof. Marta Wierzbieniec, dyrektor Filharmonii Rzeszowskiej i szefowa Instytutu Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego. On – jej mąż Wacław, historyk, profesor tej uczelni. Tekst Jaromir Kwiatkowski Fotografie Tadeusz Poźniak Pani Marta pochodzi z... czytaj więcej

Lesław Wojtas, prezes PBS w Sanoku: Nie wolno patrzeć na jutro, to co ma być jutro, zostało już zaplanowane, nie mamy na to wpływu, to samo za tydzień. Patrzeć trzeba daleko, daleko do przodu.   W lokalnym banku mam globalne ambicje   Pierwszy w Polsce bank spółdzielczy, który zadebiutował z bankowością internetową już 10 lat temu, drugi co do wielkości bank spółdzielczy w kraju, bank z potencjałem przekraczającym 2 miliardy zł. I trudno w to uwierzyć, ale gdy 16 lat temu Lesław Wojtas zostawał prezesem Banku Spółdzielczego w Sanoku, ten stał... czytaj więcej

  Bogumiła i Marian Burdowie   Dobrze się czujemy wśród obrazów  Weekend w połowie stycznia, następny po naszym spotkaniu, państwo Bogumiła i Marian Burdowie z Rzeszowa mieli spędzić w Budapeszcie. Na wystawie najlepszych malarskich portretów renesansowych z całej Europy w tamtejszym Muzeum Narodowym (z Polski pojechała tam „Dama z łasiczką”). Informację o wystawie przeczytali w „Rzeczpospolitej”. Decyzja była szybka i oczywista: jedziemy! Tekst Jaromir Kwiatkowski Fotografie Tadeusz Poźniak  ... czytaj więcej

Profesor Andrzej Skręt, ginekolog położnik: - Dalej nie wiemy, dlaczego poród się zaczyna   Tajemnica ludzkiego życia? Niekończąca się historia!  Od kiedy zaczyna się życie? Poglądy na ten temat, wraz z rozwojem medycyny, na przestrzeni wieków zmieniały się. Były koncepcje, że płód w łonie matki można zabić do 12 tygodnia, gdyż nie jest on człowiekiem. Według nowszych koncepcji, za początek życia niektórzy uznawali moment, gdy na USG można było zaobserwować przepływy w mózgu płodu. Zdaniem profesora Andrzeja Skręta, ginekologa... czytaj więcej

Żyję w drodze Magdalena Skubisz z Przemyśla, wokalistka i pisarka: - W momentach, kiedy łapie mnie chandra, przypominam sobie, ile musiałam pracować na to, co mam Tekst Jaromir Kwiatkowski Fot. Tadeusz Poźniak  Rano wsiada do pociągu i jedzie z rodzinnego Przemyśla do Jarosławia, gdzie  pracuje jako instruktorka w Klubie Garnizonowym. Po południu zajęcia w szkole muzycznej w Rzeszowie. Do Przemyśla wraca późnym wieczorem. Pisze w pociągu. W soboty gra koncerty lub chałtury,  niedziele wykorzystuje na to, by odespać trudy tygodnia. Gdy... czytaj więcej

Dyrektorka „czwartego”  Danutę Stępień tak urzekła atmosfera tej szkoły, że związała z nią całą zawodową karierę   - Tu liczyło się zawsze tylko to, co uczeń ma w głowie, a nie na głowie – podkreśla Danuta Stępień. Przez 20 lat była nauczycielką fizyki w rzeszowskim IV LO. Od 17 jest jego dyrektorem. Tekst Jaromir Kwiatkowski Fotografie Tadeusz Poźniak i Wiesław Popiołek (archiwalne)   Pochodzi z Jarosławia, ale rodzina przeniosła się do Rzeszowa, gdy ojciec – główny księgowy – dostał tu lepiej płatną pracę i mieszkanie.... czytaj więcej

  Obywatele sześciu kontynentów Maria i Ryszard Korczowscy                Zwiedzili kilkadziesiąt krajów na sześciu kontynentach. Wszystkich z wyjątkiem Antarktydy. I… Nie przeszkadza im to docenić piękno polskich krajobrazów. Także tych na Podkarpaciu. Tekst Jaromir Kwiatkowski              Fotografie Tadeusz Poźniak    Maria i Ryszard Korczowscy mocno wpisali się w rzeszowski pejzaż. Profesor jest znanym... czytaj więcej

 O Stefanie - biznesmenie, który żyje nie tylko biznesem . Orzech. Biznes rodziny Orzechów z Kolbuszowej to dziś firmy „Orex” i „Orzech”. Produkcja, dystrybucja i handel artykułami spożywczymi oraz ośrodek turystyczno-wypoczynkowy z restauracją. Obie firmy zatrudniają w sumie ok. 300 osób. Powstały, jak wiele podobnych firm, z marzeń.   Tekst Jaromir Kwiatkowski Fotografie Tadeusz Poźniak  Mózgiem rodzinnego interesu jest 63-letni Stefan Orzech z Kolbuszowej. Kontynuuje rodzinne tradycje handlowe. Śmieje się,... czytaj więcej

Kształcenie Ukraińców na polskich uczelniach, to interes polityczny naszego kraju - uważa rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania  TADEUSZ Profesor Pomianek  W Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie studiuje kilkuset obcokrajowców. Zdaniem rektora, prof. Tadeusza Pomianka, powinno ich być przynajmniej 2 tysiące. - Nie rezygnuję z myśli, że kiedyś tak będzie - podkreśla rektor. - To jest w interesie tej uczelni, tego regionu i tego kraju. Tekst JAROMIR KWIATKOWSKI Fotografie TADEUSZ POŹNIAK  WSIiZ to jedna z najlepszych... czytaj więcej

Metrologia i kosmos to dwie pasje dr. Włodzimierza Lewandowskiego. Fizyk z Międzynarodowego Biura Miar w Sèvres pod Paryżem, w 2008 r. przyjechał do Rzeszowa na zaproszenie kolegi ze studiów w Warszawie, Jerzego Gajdka z Politechniki Rzeszowskiej. Mnie, laika, wprawił w osłupienie, gdy podał aktualną definicję metra jako miary… czasu. A potem, gdy przekonywał, że kosmos w Polsce jest w zbyt małym stopniu wykorzystywany do celów gospodarczych i obronnych. Tekst Jaromir Kwiatkowski       Słynne Biuro w Sèvres zostało... czytaj więcej

To nie miało prawa się zdarzyć. Chłopak z końca świata, z Godowej pod Strzyżowem, ponad pół wieku temu bez franka przy duszy i słowa znanego po francusku, trafił do Paryża. Wystarczyło kilka lat, by Franciszek Chrapkiewicz- Chapeville na Sarbonie skończył biochemię i biologię molekularną i ledwie kilkanaście, by z biednego emigranta stać się współpracownikiem noblistów oraz odkrywcą RNA. Kwasu rybonukleinowego odpowiedzialnego za odczytywanie informacji z DNA. Tekst Aneta Gieroń    Franciszek Chrapkiewicz  Na Podkarpaciu prawie... czytaj więcej



Jesteś w: vip.pl Portrety