Kordoń i Pisula w „filmie”
K&K Selekt
Co mogą robić długonogie blondynki? W wersji stereotypowej są paniami z telewizyjnych reklamówek, albo do bólu akuratnymi specjalistkami działu reklamy w korporacjach. W wersji innowacyjnej? Z Katarzyną Kordoń i Beatą Pisulą, właścicielkami K& K Selekt spółka z o.o. z Rzeszowa jest kłopot, dwie atrakcyjne blondynki trudno wcisnąć w gorset banału. Wszystkie firmy produkujące filmy fabularne pochodzą z Warszawy, a one udowodniły, że producentkami fabuły można też być z Rzeszowa i zadebiutowały … kinowym przebojem „Dzieci Ireny Sendlerowej”. Jednocześnie właścicielki jedynej w Polsce firmy zajmującej się kojarzeniem firm w Europie z firmami o bliźniaczej działalności z Azji w celu wykonywania usługi eksportowej. I … na ich biurku naprawdę stoi statuetka Krajowy Lider Innowacji 2009 za usługę eksportową.
Tekst Aneta Gieroń
Fotografie Tadeusz Poźniak
Skoro branża filmowa, Beata i Katarzyna na pewno muszą być kapryśne, niepunktualne, marudzące podczas sesji fotograficznej, skupione na sobie i trudne w trakcie wywiadu. Dywaguję i pięć razy popełniam błąd. Spotykamy się w marcowy, nieprzyzwoicie mroźny poranek i bez dubli „kręcimy” przez kolejnych siedem godzin non stop. Przez ostatnich 10 lat Kasia Kordoń i Beata Pisula mocno zaistniały zawodowo, ugruntowały swoją pozycję na rynku filmowym, doradztwa personalnego i konsultingu międzynarodowego w dziedzinie HR, nakręciły pierwszy fabularny film, a poza tym? Nie zmieniły się nic, tak jakby ciągle były tamtymi dwiema szalonymi, nierozłącznymi kumpelkami sprzed lat, z klasy ogólnej o profilu turystycznym z I LO w Rzeszowie.
- Czy jestem zaskoczona, że tak potoczyły się nasze losy? – zastanawia się Kasia Kordoń. Nie. Wierzę, że w życiu dostajemy to, o co konsekwentnie walczymy i nad czym potrafimy pracować czasem na przekór wszystkiemu. Nigdy nie jest więcej niż się marzy.
One od początku marzyły z fantazją. Kasia Kordoń działalność gospodarczą założyła będąc 20-letnią dziewczyną, tamten NIP ma do dziś, całe studia sama na siebie zarabiała. Przypadek? Bynajmniej, trudno o przypadek u osoby, która od zawsze jest pewna, że nigdy nie będzie zabiegać o pracę na etat, a szefem planuje być sama u siebie. Po maturze studiuje w Rzeszowie ekonomię w filii Szkoły Głównej Handlowej, dyplom magistra broni w Akademii Ekonomicznej w Krakowie, a jednocześnie tworzy swoje pierwsze biznesy.
- Na początku lat 90. to były sklepy z tapicerowanymi meblami – wspomina Kordoń. I niby wszystko jest w porządku, są klienci, zamówienia i trzy sklepy, ale Katarzyna czuje, że meble nie są jej przeznaczeniem. Kończy studia i myśli, co dalej?
Rzeszów i Warszawa – życia równoległe
W tym samym czasie o zmianach coraz intensywniej marzy też Beata Pisula. Początkowe plany, że po ukończeniu prawa w Rzeszowie skoncentruje się na aplikacji sądowej lub prokuratorskiej, zjeżdżają na boczny tor. Beata czuje, że po skończeniu studiów chce koniecznie wyjechać z Rzeszowa, przeczuwa, że kolejne zmiany same wpiszą się w jej życiorys. Trafia do Warszawy, nawet do kancelarii adwokackiej, ale męczy się coraz bardziej. Olśnieniem staje się wyprawa z grupą znajomych na przyjęcie do aktorki, Joanny Kurowskiej. Beata wsiąka w filmowy świat. Gdy tamtego wieczoru nasłucha się, jak fajne życie może ją czekać po skończeniu produkcji filmowej i telewizyjnej w łódzkiej „Filmówce”, w poniedziałek po sobotniej imprezie zawozi swoje papiery na podyplomowe studia producenckie. Kończy z pracą w kancelarii i trafia na plan filmowy. Początki są biedne, ale kolorowe, asystuje przy studenckich etiudach, pomaga w organizowaniu przeglądów teatralnych, daje radę przeżyć.
- Od zawsze chciałam być związana z filmem, nie jako aktorka, reżyser, operator, widziałam się w roli dyrygenta całości – śmieje się Beata. – Czułam, że sprawdzę się w roli „dyplomaty”- osoby negocjującej z ekipą filmową, reżyserem i producentem. Gdy startowałam jako kierownik planu, czyli od przysłowiowego roznoszenia kawy, marzyłam, ale bardzo po cichutku, że za kilka, kilkanaście lat będą producentką, ale już we własnym filmie.
W historii K&K Selekt sp. z o.o. może najważniejszy jest fakt, że obie panie zawodowe debiuty odgrywały solo? W biznesowy duet połączyły się dopiero w 2006 r.
Więcej w Magazynie VIP Biznes&Styl numer 2(10); Marzec-Kwiecień 2010







