Portrety, bieszczadzkie pejzaże, ikony z pracowni Agaty

Sanok, miasto zwane bramą Bieszczadów, ale bliżej prawdzie jest powiedzieć miasto pachnące olejami. Na ścianach Muzeum Historycznego fenomenalne płótna Beksińskiego, w Muzeum Budownictwa Ludowego największy w Europie zbiór ikon, w samym Sanoku pracownie wielu dobrych twórców. Wśród nich Agaty  Bąk, której dziesiątki prac wiszą w domach prywatnych i galeriach we Włoszech, Kanadzie, Australii i Niemczech.

 

- Kocham ikony, za... duszę, bieszczadzki pejzaż za wolność, portret jest dla mnie wyzwaniem - mówi Agata. - Ikony wymagają rygorystycznych zasad ich tworzenia. Malarz posługuje się gotowymi schematami ikonograficznymi zawartymi w specjalnych podręcznikach malarskich - podlinnikach.

Agata Bąk od zawsze związana z Sanokiem, Bieszczadami specjalizuje się bieszczadzkich cerkiewkach, ale tych w jesiennym świetle, pozwalającym uchwycić kolory, jakie trudno szukać gdziekolwiek indziej. Dobry portret jest najbardziej skomplikowaną sztuką, między malarzem i pozującym musi choć na moment pojawić się więź. Tylko wtedy możliwe jest uchwycenie tego czegoś. Grymasu na twarzy, spojrzenia, gestu.

Z pracowni Agaty wyszły już dziesiątki akwareli i obrazów olejnych. Większość po wystawach w Gdańsku, Rzeszowie i Sanoku znalazła nabywców.

 

Prace Agaty Bąk można oglądać na stronach www.agata.tfl.pl

Galeria zdjęć