Ambasadorowie na Podkarpaciu

Ambasadorowie z Hiszpanii, Belgii, Austrii, Kanady, Irlandii, Laosu, Korei Południowej, Tajlandii, Konga, Meksyku, Włoch oraz szefowie dyplomacji z dwudziestu innych krajów z całego świata akredytowanych w Polsce od 10. do 12. lipca gościli na Podkarpaciu. Dyplomaci byli bodaj największą atrakcją turystyczną, gdy spacerkiem przechadzali się po ulicach Grunwaldzkiej i Kościuszki w Rzeszowie, a potem długą chwilę pozowali do zdjęć na rzeszowskim Rynku.

Ambasadorowie wspólnie z  żonami spędzili na Podkarpaciu trzy dni. Zwiedzili Rzeszów, WSK, Łańcut, Przemyśl, Arłamów, gdzie przed laty bywali PRL-owscy prominenci oraz Sanok. Inspiratorem wizyty ambasadorów na Podkarpaciu było Ministerstwo Spraw Zagranicznych, gospodarzami;  marszałek województw, Zygmunt Cholewiński oraz wojewoda podkarpacki, Mirosław Karapyta. Także prezydenci;  Rzeszowa, Tadeusz Ferenc, Krosna, Piotr Przytocki i Przemyśla, Robert Choma z gośćmi z całego świata spędzali wspólny czas na lunchach. Przy okazji wizyty ambasadorów okazało się, że można chwalić się galicyjską gościnnością, nie serwując na stół ani grama wieprzowiny oraz ani kropli alkoholu. To z szacunku dla ambasadorów z krajów muzułmańskich.

Czy międzynarodowy weekend, w trakcie którego samorządowcy pokazali ambasadorom najpiękniejsze zakątki Podkarpacia i próbowali ich przekonać, że nasz region jest unikalnym miejscem w Europie ze względu na fenomenalne połączenie  rzadkiej przyrody i nowych technologii, przyniesie wymierne korzyści? Okaże się wkrótce.

Promocji regionu oraz gości w Rzeszowie i na Podkarpaciu dla nas nigdy za dużo.

 

Tekst Aneta Gieroń

Fotografia Tadeusz Poźniak

Galeria zdjęć